Najnowsze wpisy, strona 1


Armie 
wrz 20 2015 Książę Elien - precyzyjna maszyna do zabijania...
Komentarze: 2

Ich oczy płoną. Pot błyszczy na ich umazanych popiołem czołach. Złość gotuje się pod ich niewzruszoną twarzą. Elfy Feniksa odkryły Kamień Przywołań pośród obsydianowych skał ich wulkanicznego domu i teraz, z nim, wyruszają na wojnę.

Elfy Feniksa tworzą swój własny los. Są precyzyjne i zabójcze. Grający Elfami Feniksa lubią zadać bezpośrednie obrażenia i tworzyć strategie, które nie opierają się na rzucie kością.




Elfy Feniksa i ich Książe Elien są generalnie pierwszą z talii, z którą styka sie większość graczy. Ich początkowy entuzjazm związany z precyzją i Ognistym Smokiem szybko ulatuje po odkryciu jak kruchym okazuje się być sam Elien.



Zdolność Eliena jest bezcenna. Ile razy zdażyło się nie trafić nic na 3 kościach, co decyduje o przeżyciu kluczowej jednostki przeciwnika, stracie ważnej własnej jednostki, a często o wyniku całej partii? (Zakładając, że nie jest to pytanie retoryczne: dokładnie w 1 przypadku na 27). Mając pewność zabicia wrogiej jednostki jesteśmy w stanie zaplanować całą turę od początku do końca i dzięki temu przez całą grę kontrolować jej przebieg. Jak jednak atakować Elienem i wykorzystywać w 100% jego zdolność by nie pozostać odsłoniętym?


Tutaj z pomocą przychodzą Wojownicy (PE), których zdolność pozwala co prawda wrócić do własnej ściany, ale przy odpowiedniej pozycji, ten powrót może (i powinien!) służyć nie tyle co do wycofania i ochrony Wojownika, co do zasłonięcia Eliena. Ich koszt (1 magii) i siła (2), są świetnym połączeniem przy grze, w której z przeciwnikiem równo zużywamy naszą talię.
Wystawienie Wojownika kosztuje nas 2 karty (sam wojownik + 1PM). Zakładając, że głównym celem wystawienia Wojownika jest zasłonięcie Księcia na koniec rundy, który to pozostaje odsłonięty, bo chce zaatakować (co w 99% kończy się śmiercią wrogiej jednostki) otrzymujemy następujące korzyści:
- przeciwnik traci 1 kartę ze stołu, a my zyskujemy 1 PM. Bilans wychodzi na 0!
- mamy jednostkę, która w tej turze może zaatakować dowolny cel w promieniu 3 od naszej ściany z siłą 2, co daje nam średnio 1,33 rany na rundę
- przy założeniu, że przeciwnik ma podobną statystykę ran na rundę, to w następnej kolejce (po zasłonięciu Wojownikiem Eliena) z pewnością marnuje swoje 0,33 gdy zabija Wojownika.
- z rundy na rundę przy takiej wymianie ciosów wychodzimy delikatnie na plus (co jest bezpośrednią konsekwencją aktywnego korzystania z Summonera)

Gra zachowująca status quo jest dla Eliena wybitnie korzystna dzięki wydarzeniom - Wysysanie Magii, Spalenie, Potężniejsze Spalenie, Duch Feniksa - pierwsze z nich pozwala odskoczyć przeciwnikowi w PM przed wejściem w końcową fazę gry, Spalenia oraz Duchy Feniksa dają kontrolę nad niespodziewanym "przyrostem naturalnym" u przeciwnika.



Gdy talie mają się na wyczerpaniu, a Elien uzbiera odpowiednią ilość magii, nic już nie zatrzyma Ognistego Smoka (który nie bez powodu uważany jest za jednego z silniejszych czempionów w grze) i jego kompanów przy rozstrzygnięciu gry.

Proponowany Skład Talii:
Książe Elien ~/4/3R
Ognisty Smok 7/7/3 - wytrzymałość; atak, który można wzmocnić precyzją; precyzyjne superstrzelanie.
Laleja - 5/5/2R* - świetny stosunek cena/wytrzymałość przy jednostce strzelającej, zdolność zwiększająca atak przy zwarciu to znów potencjalne 3 rany na precyzji!
Melena - 5/5/2+1 - jak wyżej - potencjalne 3 rany na precyzji.

9x Wojownik 1/1/2 - opisany wyżej
2x Strażnik 1/2/1 - precyzja
3x Łucznik 1/1/1R - strzał o 4 pola to bezpieczne schronienie przed walczącymi wręcz jednostkami wroga
2x Ognista Bestia 2/3/2 - precyzyjna zdolność pozwalająca ranić więcej niż jedną jednostkę
2x Fechmistrzyni 0/1/1 - jej zdolność zniechęca przeciwnika do wysyłania do boju tanich jednostek (konkretniej atakujących za 1) przy zerowym koszcie to kolejne dobre narzędzie do zbudowania magii.

Podstawowa taktyka:
Aktywne używanie Księcia Eliena i Wojowników (stąd ich ilość).
Formacja defensywna z wysuniętymi murami, Elien atakuję zza swoich murów (po skosie oczywiście), mury co druga kolumna ustawiane w rzędzie czwartym, rzadziej trzecim. Taka strategia nie daje możliwości atakowania Summonera przeciwnika (chyba, że będzie w zasięgu świeżo przyzwanych wojowników) i nie powinniśmy tego robić. Smok i Elien w końcówce w zupełności wystarczą na wykończenie wrogiego Summonera.
Atakowanie jednostek oblegających nasz mur przebiega za pomocą Wojowników i Fechmistrzyń. Zakładając sytuacje w której przeciwnik ma jednostkę przed naszym murem, możemy go zaatakować przyzwanymi do tego muru (na bokach) Wojownikiem i Fechmistrzynią, a tą ostatnią, trzecim atakiem z precyzji zabić Elienem - skoro Fechmistrzyni jest darmowa, to dostaliśmy ją na magię tak samo jakbyśmy ją poprostu tam zrzucili, ale mieliśmy 1 kość więcej do ataku(!).
Gdy przeciwnik nie chce podrzucać nam jednostek na pożarcie, wtedy Wojownicy świetnie sprawdzają się do niszczenia murów, a ich wycofywanie do ochrony Eliena nie ma sensu (bo ten gdy nie ma co robić bezpiecznie stoi na pozycji startowej), za to wracają do swoich murów by być po za zasięgiem istniejących jednostek wroga jednocześnie mając w zasięgu wrogą ścianę.
Łucznicy praktycznie nie opuszczają ostatniej linii Pola Bitwy, wyjątek stanowi sytuacja mocnej koncentracji gry na lewym skrzydle, wtedy są idealni do oflankowania przeciwnika i odciągnięcia kilku jednostek na prawe skrzydło.
Ekonomia - na przyzwanie Czempionów potrzebujemy 17 magii, do tego przyzywamy 7 wojowników, co daje zapotrzebowanie na poziomie 24 PM.
Magię budujemy z pozostałych jednostek i Narodzin Bohatera = 8 magii + dwa Wyssania Magii = 12 PM + 12 jednostek przeciwnika = 24 PM. Dlaczego 12 jednostek? Zakładamy, że zużyje ich tyle samo co my, a mieliśmy ich 5 startowych i 7 przyzwanych = 12 sztuk.
A co jeśli przeciwnik wystawia mniej jednostek? Wtedy uzupełniamy braki kolejnymi Wojownikami i/lub 1/2 Duchami Feniksa.

Gra powyższą armią wymaga dużo cierpliwości i kontroli równomiernego rozwijania się graczy. Nigdy nie zostawaj w tyle jeśli chodzi o ilość magii, Ognisty Smok w pojedynku 1 na 1 poradzi sobie z większością czempionów (a już z pewnością gdy w ostatnim etapie pojedynku pomoże mu Elien). Należy uważać przede wszystkim na swoje Mury, których niszczenie może być dla przeciwnika dobrą alternatywą do nierównej walki z precyzyjnym Elienem. Nie pozwól też sobie zdjąć obrońców Eliena - bądź wyczulony na wydarzenia (Furia Godszomu, Zabójstwo, W Ciemność) i zdolności (Lun, Kontroler, Łucznik (ED)), mogące zniszczyć obronę i na pozycje w których możliwe jest zajście Wojownika z boku (przede wszystkim Dobrzy Włócznicy) by po jego zabiciu odsłonić dystansowy atak w Eliena.

Tak złożoną talią w wirtualnej grze mam na dzień dzisiejszy 200 wygranych z 264 partii.

wrz 20 2015 Notka 1 - trochę o mnie.
Komentarze: 1

Cześć,
trafiłeś na bloga o Summoner Wars, jednak chciałbym, żebyś najpierw wiedział o moim związku z SW trochę spraw.



Grę Summoner Wars poznałem dzięki bardzo solidnemu graczowi, Marcinowi, który to pokazał mi ją na Pyrkonie 2013. Od razu trafiła w moje gusta. Jako, że gram w planszówki od 2011 roku, a od 2001 klubowo w Warcaby, później w Szachy - Summoner Wars okazuje się genialnym połączeniem tych dwóch zainteresowań.
Sam Marcin wspomina, że gdyby nie moje gorące zainteresowanie tematem już wtedy, pewnie nie gralibyśmy w tę grę już nigdy więcej.
Na poważnie zaczynam grać od 2014 roku, organizuję turnieje w Poznańskim GOSU, a rok 2014 zamykam I miejscem na Ogólnopolskiej Liście Rankingowej w Summoner Wars (http://summonerwars.pl/ranking-archiwalny/2014).
Od początku 2015 roku moim osobistym wyzwaniem jest granie taliami, które przez ogół towarzystwa uważane są za słabe ;).
Od około marca 2015 głośno podniosłem sprawy oficjalnego dodania kolejnych formatów gry (za przykładem amerykańskich), co w lipcu owocuje dodaniem formatu Pick Your Poison.
Od sierpnia 2015, razem z Marcinem, walczymy z organizacją Turnieju Drużynowego, który to swój początek ma w październiku 2015.

We wrześniu 2015, po Coperniconie, zmotywowany przez żonę, przyjaciół i toruńskie towarzystwo Summonerowe decyduję się otworzyć tego bloga.

Zapraszam do wymiany myśli i życzę wielu inspiracji, sprawiedliwych kości i satysfakcji z każdej partii SW.
Łukasz "Schalonny" P.